niedziela, 12 stycznia 2014




„Katniss Everdeen, dziewczyna, która igra z ogniem, wznieciła iskrę, a ta, nie ugaszona w porę, podpali całe Panem.”

http://2.bp.blogspot.com/-bkeCdheIO0w/T8Ru6CsNqKI/AAAAAAAAAUM/JmR047-qhGM/s1600/I3.jpg
Igrzyska Śmierci, W pierścieniu ognia, Kosogłos

Trylogia Igrzysk Śmierci Suzanne Collins jest dosyć popularna ze względu na jej ekranizację. Pierwszą część przeczytałam rok temu, a do pozostałych wróciłam dopiero po obejrzeniu filmu drugiego tomu, którego zakończenie zmusiło mnie do zapoznania się z treścią tomu finałowego i lepszego zrozumienia "W pierścieniu ognia". Nie pamiętam dlaczego początkowo porzuciłam tę serię, ale teraz żałuję, że to zrobiłam.

Igrzyska Śmierci
przestawiają antyutopijny świat podzielony na dwie grupy - 12 dystryktów, oraz tajemniczy, zrównany z ziemią Dystrykt 13, którzy są zastraszani przez Kapitol, w którym znajdują się bogaci ludzie żerujący na dystryktach. Aby straszyć ludzi i zmuszać do posłuszeństwa organizują od lat Głodowe Igrzyska, w których celem jest wyłonienie przedstawicieli obu płci każdego dystryktu i zamknięcie ich razem na arenie wśród licznych niebezpieczeństw, a wyjść cało może tylko jedna osoba - zwycięzca, który zabije wszystkich pozostałych. Nieszczęśliwym trafem do Igrzysk trafia główna bohaterka.


Katniss często wymykała się wraz z przyjacielem na nielegalne polowania, przez co umiała zabijać zwierzęta. Ale nigdy nie skrzywdziła człowieka. Z jej dystryktu wylosowany zostaje również Peeta - młody piekarz, którego szanse na wygraną od początku są nikłe.


„-Chcę dowieść, że jestem kimś więcej niż zaledwie pionkiem w ich igrzyskach
-Ale nie jesteś kimś więcej. Nikt z nas nie jest. Na tym polegają igrzyska”
 Co się dzieje, kiedy zwykli ludzie zmuszeni są do zabijania? Książka opisuje życie w stylu "zabić albo zostać zabitym", gdzie jeśli zawahasz się przez skrzywdzeniem kogoś, możesz już nie mieć okazji by tego pożałować. Katniss przechodzi ogromną przemianę wewnętrzną. Zwykła dziewczyna zmienia się w maszynę do zabijania. Oczywiście nie wychodzi z tego bez szwanku. Towarzyszące jej wyrzuty sumienia nie opuszczą jej do końca życia. Traumatyczne przeżycia odbijają się w jej światopoglądzie- już nigdy nie będzie taka jak kiedyś. Areną staje się cały jej świat nawet po zakończeniu Igrzysk. Nieświadomie bohaterka robi rzeczy, przez które giną ludzie, jeden niewielki okaz buntu wprawia w ruch maszynę, która nie przestanie się kręcić.
„To odbiera zdecydowanie więcej niż życie. Mordowanie niewinnych ludzi? — mówi Peeta. — Odbiera wszystko to, czym jesteś."
Książka potrafi wywrzeć na człowieku niesamowite wrażenie. Zmusza do refleksji, choć nie jest jakąś ciężką lekturą. Katniss daje się lubić już po pierwszych stronach. Nie jest taka jak inni, w młodym wieku została zmuszona by zaopiekować się własną rodziną i łamała prawo, by przetrwać. Buntownicza, bystra i zdolna dziewczyna, zostaje zmanipulowana i nie może się uwolnić spod wpływów innych. Collins bardzo dobrze rozbudowała charaktery bohaterów, których poznajemy coraz lepiej z każdą stronicą.


Od początku do samego końca nie wiemy komu można zaufać. Kto mówi prawdę, a kto chce ją tylko wykorzystać do własnych celów? Z czasem przekonujemy się, że tak na prawdę nikt nie miał prawdziwie szczerych intencji. Układy i spiski są wszędzie, nawet wśród najbardziej zaufanych osób. Jest to powodem, dla którego książka nas intryguje i wciąga, przyciąga nas myśl o tym co będzie dalej, zastanawiamy się o co w tym wszystkim może chodzić niecierpliwie czekając na odpowiedzi.  Część wyjaśnia się już w pierwszym tomie, część okazuje się kłamstwem i dopiero na końcu całej Trylogii wiemy jak było na prawdę.  Książka zaskakuje nas każdym zwrotem akcji, bohaterka ciągle ociera się o śmierć i cudem wychodzi cało z opresji. Oczywiście tylko fizycznie - wiele wypadków odbija się na jej psychice, czego konsekwencje najbardziej widoczne są w części finałowej, gdy bohaterka wiedząc o wszystkich kłamstwach załamuje się i odmawia współpracy. Niestety, pionek, który raz był w grze nie kończy jej dopóki żyje - przez co Katniss znów zostaje wmanipulowana w intrygi. Jest to książka przygodowa, ciągle się coś dzieje, dochodzą nowe kłopoty. Czytając ją nie da się nudzić.


Wątek romantyczny jest słabo rozbudowany. Dziewczyna nie darzy nikogo wielką miłością, co może zawieść wiele fanek romansów. Katniss darzy miłością dwóch mężczyzn, lecz zdaje się tak na prawdę nie kochać żadnego z nich. Nie potrafi się zdecydować, z którym z nich chciałaby być, z każdym z nich ma swoje epizody, a którego wybierze możemy się dowiedzieć tylko kończąc całą Trylogię. Nie ma tu żadnych szaleńczych porywów miłości, tylko spokojne uczucie oparte na przyjaźni i doświadczeniach.


Zakończenie było wspaniałe. Tragizm połączony z sielanką, coś dobrego i złego, niby happy end, ale z wielką nutą goryczy. Ale nie mówię tylko o zakończeniu finałowym. Każda część kończyła się w tym sadystycznym momencie, który przyciąga czytelników do czytania dalszych losów bohaterów. Trylogia Igrzysk nie była wesoła - była smutna, momentami tragiczna i melancholijna i nade wszystko realistyczna. Autorka nie przesłodziła tej historii za co ją wielbię.  Trylogię oceniam 9/10, gdybym w skali uwzględniała połówki, ocena byłaby wyższa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz